Forum www.dakann.fora.pl Strona Główna www.dakann.fora.pl
Ołtarzyk Dakanna
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czarymary

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.dakann.fora.pl Strona Główna -> Trash
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raixly
Królowa Lamusów



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 226
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: femme

PostWysłany: Nie 7:59, 29 Wrz 2013    Temat postu:

Zilla napisał:

Czekam wobec tego :>>> chętnie przeczytam. I love to be scared..


Ok, zgodnie z zapowiedziOM - jako że mam chwilę, mogę się rozpisać szerzej na ten temat Wink

1.
Siedziałam w pokoju z kolegą. Na komputerze leżała książka. W pewnym momencie przefrunęła przez pokój.

2.
Byłam na wyjeździe w miejscu, gdzie praktycznie nie było cywilizacji. Rozmawiałam tam dużo o sprawach paranormalnych, głównie z dwiema koleżankami, które miały za sobą masę przygód (które zaraz opiszę). W nocy po dość intensywnej rozmowie na ten temat miałam dziwny sen. Widziałam jakby wyjącą postać kobiety/dziewczyny, która przyciągała mnie do siebie. W tym momencie obudziłam się i poczułam niebywale silny napór na ciało (tak, jakby coś uciskało z całej siły moje plecy). Wrażenie było niesamowite. Co ciekawe, nie odczułam w sumie strachu - wydaje mi się, że to dlatego, że byłam tak zaspana i rozkojarzona. Tak naprawdę dopiero rano uświadomiłam sobie, co miało miejsce w nocy.

3.
Któregoś dnia czytałam sobie opowieści o duchach i różnych dziwnych sprawach ze sfery ezoterycznej. Strasznie się wkręciłam i w którymś momencie zaczęłam odczuwać strach - ale nie taki zwyczajny, kiedy po prostu trochę za bardzo ci to działa na wyobraźnię. To było coś więcej. W którymś momencie poczułam, jakby coś przylgnęło mocno do moich pleców i karku - to było tak, jakby wokół szyi usadowił się ogromny kot (było uczucie ciepła i miałam niewielką gorączkę). W tym miejscu przechodziły mnie dziwne dreszcze. Czasami to coś się przemieszczało i obejmowało inne części ciała. Kiedy zamykałam oczy, widziałam czerwień (to było najbardziej przerażające ze wszystkiego) i czułam oraz odbierałam dźwięki tak, jakbym zanurzyła się cała w wodzie - trudno to opisać. Dodatkowo często przy zamknięciu oczu bardzo, bardzo szybko drgały mi gałki oczne, kręciły się praktycznie na wszystkie strony. W rozmowie z kimkolwiek miałam wrażenie takiej przedziwnej huśtawki emocji, jakbym w ogóle nie panowała nad sobą, byłam strasznie agresywna i opryskliwa bez powodu, chociaż wcale nie chciałam się tak zachowywać. Poradziłam się koleżanki, co robić. Różne prośby i groźby zawiodły, ale ostatni sposób dał efekt - po prostu poszłam spać. Rano czułam straszny ból na plecach w miejscu, gdzie to "coś" się znajdowało poprzedniego dnia. Przez cały dzień mi to towarzyszyło, ale miałam silne poczucie, że tego "czegoś" już tam nie ma - plecy po prostu mnie bolały w taki sposób, jakby wcześniej faktycznie coś długo na nich leżało.
Nie umiem tego wyjaśnić, było to mega dziwne.

4.
Prócz tego zdarzało mi się próbować telepatii na odległość i tworzenia kul psi. O ile to drugie może być kwestią autosugestii (tak czy inaczej polecam, bo to ciekawe przeżycie), to pierwsze po prostu zadziałało - kumpel usłyszał to, co usiłowałam mu przekazać. Niestety w drugą stronę nie wyszło, aczkolwiek słyszałam różne dziwne piski i szumy, no i miałam takie dziwne uczucie w głowie. Widziałam dużo opisów podobnych wrażeń u ludzi, którzy próbowali czegoś takiego. Fajna sprawa.

5.
Moja znajoma, która bawiła się w różne aury, czakry i tak dalej, opowiedziała mi, co sprawiło, że definitywnie z tym skończyła. Otóż pewnego dnia siedziała na łóżku. Położyła się na dość szerokiej poduszce. Po chwili zobaczyła, jak na tej poduszce dokładnie obok niej robi się wyraźne wgłębienie. Ja bym chyba umarła na miejscu Wink

6.
Inna dziewczyna miała chłopaka, który też "bawił się" w duchy. Ogólnie był też psychopatą. W miarę, jak ich związek się rozwijał, zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Dziewczynę znam dość długo i jestem w stanie stwierdzić z całą pewnością, że jest w pełni normalna i trzeźwa umysłowo. Opowiadała, że widziała postaci w lustrze, słyszała głosy krzyczące w niezidentyfikowanym języku, budziła się rano i odkrywała, że ma na ciele rany i poparzenia. Mówiła, że jej chłopak czasem wyglądał jeszcze gorzej. Podobno wszystko ustąpiło w momencie, gdy zaczęła nosić jakiś krzyż (nie chrześcijański, dunno, musiałabym się dopytać, nie pamiętam).
Mówiła też, że jej chłopak nosił medalik. Kiedyś byli w parku i jakoś tak się stało, że go zdjął. Zrobiło się wtedy przeraźliwie zimno, jego wzrok stał się pusty, zaczął mówić dziwne rzeczy i co chwila dopytywać się o jej imię, jakby nie był go pewny. Kiedy założyła mu siłą medalik z powrotem, wszystko wróciło do normy.
Opowiadała również o tym, że ma chatkę w górach, w której mieszkała kiedyś jej babcia. Podobno sporo osób, które tam kiedykolwiek nocowały, widziały jej babcię w domu w nocy (babcia nie żyje). Generalnie to jestem do tej chatki zaproszona, trochę kusi... Dzieją się tam rzekomo różne dziwne rzeczy - przykładowo, kiedyś rozległ się dźwięk tłuczonych talerzy, ale w kuchni wszystko leżało na swoim miejscu.
Przez parę miesięcy od czasu śmierci babcia śniła się regularnie tej dziewczynie (miały dosyć bliski kontakt). Ostatni sen był taki, że zobaczyła ją w stanie praktycznego rozkładu i czuła, że ona usiłuje ją gdzieś wciągnąć, zabrać. Opierała się temu usilnie. Po tym śnie babcia już nigdy się nie pojawiła.

7.
Moja nauczycielka polskiego zetknęła się z dwoma dziwnymi zdarzeniami. Mimo to nie wierzy w istnienie duchów i uważa to za wytwór swojego umysłu.
Któregoś dnia drzemała sobie na swojej działce (tzn. nie do końca sama wie czy spała czy nie). Ukazał jej się jej zmarły ojciec, z którym odbyła normalną rozmowę. Powiedział jej, żeby się nie martwiła i że niedługo zabierze jej mamę. Mama zmarła kilka miesięcy później.
Po śmierci matki sprzątała z siostrą jej pokój i nie mogła znaleźć jakiegoś pierścionka. Przeszukały wszystko. W nocy pierścionek przyśnił jej się. Rano sprawdziła sen z rzeczywistością i faktycznie, leżał na szafce nocnej (to na tyle oczywiste miejsce, że jest przekonana, że wcześniej dokładnie je przejrzała). Co ciekawe, był pod szklanką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taal
Stara Kadra



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 2692
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warsaw

PostWysłany: Pon 18:15, 30 Wrz 2013    Temat postu:



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Spinka
Mędrzec



Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Sopot.

PostWysłany: Śro 13:45, 02 Paź 2013    Temat postu:

Ja jakiś czas temu byłam na wyjeździe z ojcem, gdzieś pod Grunwaldem. Też zdarzyło się tam kilka dziwnych rzeczy, które widziałam nie tylko ja, ale i moja siostra oraz nasz młodszy, przyszywany brat.
Otóż siedzieliśmy w naszym pokoju, na oknie. Był bardzo duży parapet, a my z siostrą wystawiłyśmy nogi na zewnątrz i paliłyśmy papierosa. Zapalniczka leżała przed futryną okien, na parapecie. Kiedy tata wszedł do pokoju spadła Ona za okno. Byłam pewna, że tata ją strącił. Okazało się, że nawet nie wiedział, że Ona tam leży i nie podszedł do tego miejsca. Ale to można jeszcze jakoś wytłumaczyć.

Drugą zaś sytuacją było to, że rodzice (Tata i jego dziewczyna) siedzieli w swoim pokoju a my w swoim. W pewnym momencie moja siostra poszła skorzystać z toalety. Wyszła, usiadła obok nas. Ja stałam przy oknie z młodym i widziałam, jak coś podąża do kuchni. Byłam pewna, że to konkubina ojca.
Chwilę później usłyszeliśmy dźwięk czegoś, co się zbiło. Zaczęliśmy się śmiać i krzyknęliśmy "ciota!" będąc pewnymi, że ktoś zbił talerze. Udaliśmy się do kuchni - pusto.
Rodzice w swoim pokoju. Żadne z niego ponoć nie wychodziło.
Okazało się, że zbiło się lustro w toalecie. Leżało na podłodze, a naprawdę nie miało prawa się tam znaleźć. Było powieszone nad umywalką, a pod nim była mała betonowa półka, więc gdyby spadło normalnie to albo jakieś części szkła zostałyby w umywalce, albo całe lustro. Leżało Ono pod ścianą. Żeby leżało tam faktycznie, ktoś musiał je wziąć i w tamtym miejscu upuścić. To trzeba było zobaczyć.
Trzecią sprawą był pokój, do którego od początku nie mieliśmy wstępu. Był otwarty, ale poproszono nas o nie wchodzenie tam. Olaliśmy to oczywiście do czasu tych dziwnych wydarzeń.
Otworzyliśmy pokój i weszliśmy do środka tak, by nikt Nas nie widział. W środku stała stara szafa z futrami, komputer, różne skóry i rogi zwierząt (właściciel był leśniczym). Niby zwykły składzik, ale nad drzwiami pokoju było coś jakby balkon. Tam też były rzeczy. Wszystko byłoby normalne poza tym, że.. Nie dało się tam wejść. Żadnej drabiny, balustrada wszędzie. Próbowaliśmy wejść po szafie, ale była chyba starsza nawet od Dakanna. (just kiddin!)
Suma sumarum nie weszliśmy tam niestety. A w tym pomieszczeniu dało się wyczuć naprawdę chłód ale tylko w pewnych miejscach. Rodzice oczywiście byli sceptyczni do tego wszystkiego. My tylko chcieliśmy stamtąd uciec.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
plp
Ssacz



Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:23, 02 Paź 2013    Temat postu:

Cytat:
Niby zwykły składzik, ale nad drzwiami pokoju było coś jakby balkon. Tam też były rzeczy. Wszystko byłoby normalne poza tym, że.. Nie dało się tam wejść.

Właściciel zabrał drabinę od antresoli. Pierdolony władca ciemności, jak on to zrobił?!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raixly
Królowa Lamusów



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 226
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: femme

PostWysłany: Śro 20:06, 02 Paź 2013    Temat postu:

Nie dało się tam wejść.


Nie dało się tam wejść.



:OOOOOOOOOOOOOOO HOLY SZYT


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Spinka
Mędrzec



Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Sopot.

PostWysłany: Czw 0:19, 03 Paź 2013    Temat postu:

Tylko w jednym miejscu nie było balustrady, ale była powieszona półka. A na pewno by się zarwala.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raixly
Królowa Lamusów



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 226
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: femme

PostWysłany: Czw 0:21, 03 Paź 2013    Temat postu:

Wat.
Chodzi o to, że nie wiem jak powiązać fakt posiadania balkonu, na który nie da się wejść, z aktywnością paranormalną Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Spinka
Mędrzec



Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Sopot.

PostWysłany: Czw 10:10, 03 Paź 2013    Temat postu:

Z tym, że można by było znaleźć tam jakieś rzeczy typu stare gazety (wiesz, takie rzeczy są ciekawe) lub jakieś inne fanty. Po prostu byliśmy mega ciekawscy i bardzo nas zaciekawiło jak tam się można dostać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dakann
Master Chief



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 2469
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wawa
Płeć: male

PostWysłany: Czw 18:43, 03 Paź 2013    Temat postu:



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raixly
Królowa Lamusów



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 226
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: femme

PostWysłany: Pią 0:42, 04 Paź 2013    Temat postu:

Cytując pewną reklamę Barbie:

Bo to magiaaa pegaza jest.
Lalki i zestawy sprzedawane oddzielnie!


Dodajcie jakieś swoje historie :< Nikt nic nie ma?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
xionc
Swiętojebliwy Głupiec



Dołączył: 01 Lut 2011
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Jeziora i lasy
Płeć: male

PostWysłany: Pią 13:11, 04 Paź 2013    Temat postu:

Gdy umarł mój dziadek w 1992 roku, to w korytarzu było słychać huk, jakby ktoś młotkiem w ścianę przywalił. A w domu dziadków wszystkie zegarki stanęły. Moja babcia opowiadała mi także, że kilka dni po śmierci dziadka,bardzo często w domu słyszała , jak ktoś chodzi po strychu, mimo tego, że była sama.
To tyle z paranormalnych historii, które się przydarzyły w moim otoczeniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Spinka
Mędrzec



Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 240
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Sopot.

PostWysłany: Pią 15:44, 04 Paź 2013    Temat postu:

Mama mojej koleżanki została opętana i kręci się w tematach paranormalnych. Zaczęło się od tego, że gdy była mała to była niespokojnym dzieckiem i jej prababcia uprawiała nad nią czarną magię.
Opętana została w domu, w pokoju aktualnie swojej młodszej córki. Podczas opętania prawie udusiła swojego męża. Nic nie pamięta, wie tyle, co jej opowiedziano. Mąż się z nią rozstał.
Kiedyś była na spacerze z tym facetem i znaleźli bunkier. Wyszła szybciej niż weszła, ponieważ miała wizję. Widziała jak Niemcy zabijają polaków.
Wie też, że w Sulenczynie jest miejsce (krzyż przy drodze) gdzie zginęło wiele osób. Miejsce ponoć przeklęte, czuła obecność innych.
Ma w domu księgę zrobioną przez siebie i różne senniki, zaklęcia jak wejść w ścianę ale już się nie wydostać itp. Ogólnie można jej słuchać godzinami. W domu też czuje obecność kogoś jeszcze, kiedyś moja koleżanka wygłupiała się z siostrą i nagle trzasnęły drzwi. Dopóki ich matka nie wróciła - nie wyszły z pokoju.

Mój były jak był mały przeczytał biblię szatana którą miała jego babcia. Lubił czytać o świecie astralnym i ponoć widział demona strzygę. W necie jest o tym pełno. Potem próbował jej szukać z berettą, ale się nie udało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hood
Prozac Bitch



Dołączył: 23 Maj 2010
Posty: 1387
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: femme

PostWysłany: Pią 22:46, 04 Paź 2013    Temat postu:

Spinka napisał:
(...)Podczas opętania prawie udusiła swojego męża. Nic nie pamięta, wie tyle, co jej opowiedziano. Mąż się z nią rozstał. (...)


od kiedy trupom udzielają rozwodów?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raixly
Królowa Lamusów



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 226
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: femme

PostWysłany: Sob 1:04, 05 Paź 2013    Temat postu:

No ale prawie udusiła.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taal
Stara Kadra



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 2692
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warsaw

PostWysłany: Sob 11:22, 05 Paź 2013    Temat postu:

Ej, ale wy wszyscy to tak na serio w tym temacie? XD

Bo jak to wszystko czytam to mi się tylko śmiać niewyobrażalnie chce xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raixly
Królowa Lamusów



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 226
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: femme

PostWysłany: Sob 15:21, 05 Paź 2013    Temat postu:

No to się śmiej, ja opisuję jakie miałam wrażenia i co opowiadały osoby, które znam.
Nawet jeżeli cię to śmieszy, to pewnie przynajmniej ciekawie się czyta. ;d


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hood
Prozac Bitch



Dołączył: 23 Maj 2010
Posty: 1387
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: femme

PostWysłany: Nie 7:49, 06 Paź 2013    Temat postu:

I dlatego lepiej przyznać, że się nic nie wie, niż myśleć, że wie się wszystko :> Ja dopuszczam do swej świadomości, że mogą występować zjawiska określane póki co jako "paranormalne", ale pewnie i tak nauka doczeka się rozwiązania ich istoty. That's all.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
phowiec
Ssacz



Dołączył: 06 Mar 2012
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znad morza
Płeć: male

PostWysłany: Pon 13:06, 07 Paź 2013    Temat postu:

W kuchni zmywałem naczynia, w pewnym momencie usłyszałem szepty. Trochę zdziwiony, bo byłem sam w mieszkaniu, a tym bardziej w kuchni. Po chwili szepty ustały, a potem znów się pojawiły.
Okazało się, że przez to że było otwarte okno w kuchni i w pokoju zrobił sie przeciąg i hulał wiatr. Na drodze wiatru stała szafka, a na niej leżały dwie rolki foli alumniowej. Końcówki tych folii drgały na wietrze i ocierały się o siebie i wydawały dzwięk niczym szept Wink

Za gówniarza spałem w pokoju z balkonem. Noc jak każda inna, cisza, spokój, cały blok śpi. Ja się obudziłem, bo coś mi nie grało, taki impuls. Nagle za oknem, na poziomie mojej balustrady rozbłysło zielone światło, coś jak raca, ale bez dymu, albo jak lampa błyskowa. Myślałem, że to UFO przyleciało Razz.
Okazało się, że sąsiad niżej miał jakieś ustrojstwa na swoim balkonie podłączone do prądu i było jakieś zwarcie.

Podłogi w mieszkaniu mam wyłożone deskami. Któregoś dnia siedziałem sam w pokoju i usłyszałem kroki na tejże, a nikogo nie było w domu.
Okazało się, że tymi krokami to były odgłosy desek, które po prostu odginały się po tym jak przestano po nich chodzić.

Do czego zmierzam? Ile z tych słyszanych głosów, widzianych dziwadeł i innych są wytworem naszych zmysłów, a ile prawdziwymi zjawiskami. Może warto czasami nie warto wierzyć w opowieści godnych zaufania osób, bo może zawodzą ich własne zmysły? Albo mają wybujałą wyobraźnię? Albo My mamy? Dlaczego większość opowieści o śmierci klinicznej jest do siebie podobna? Wszyscy przechodzą przez to samo, a może po prostu tak każe im mysleć ich własny mózg?

Nie neguję prawdziwości takich opowieści. Bo zakładam, że ktoś może faktycznie takie rzeczy widzieć, słyszeć naprawdę. Jako dziecko wychowane na The X Files nie odrzucam czegoś czego nie rozumiem Smile.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johann
Wierna Sucz



Dołączył: 27 Kwi 2010
Posty: 188
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: male

PostWysłany: Pon 17:14, 07 Paź 2013    Temat postu:

Z takich niewytłumaczalnych zdarzeń - widziałem 2:

1) samo-otwierające się drzwi (bez mechanicznego rozruchu),
z ciekawości sprawdzałem tryb domykania poprzez zluzowaną sprężynę

2) Światło skupione w punkt jakby przez soczewkę (na ścianie) koloru niebieskiego (nie dioda LED)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.dakann.fora.pl Strona Główna -> Trash Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin